• Wpisów: 22
  • Średnio co: 78 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:53
  • Licznik odwiedzin: 13 335 / 1810 dni
 
sportsforever
 
Jak dla mnie to i to jest ważne , lecz jednak stawiam na przyjaźń . Miałam kilku chłopaków , z którymi naprawdę byłam szczęśliwa i nie wyobrażałam sobie życie bez niego , nie wyobrażałam sobie tego , żeby być singielką . Będąc z chłopakiem nigdy nie olewałam mojej przyjaciółki , ze względu na to , że w pewnym stopniu zdawałam sobie sprawę , że po rozstaniu to właśnie ona będzie mnie pocieszać , gdy będę płakać i będę smutna. A on będzie miał na to wyjebane i poleci do innej. Niestety - taka prawda. Jeden z moich byłych naprawdę hamsko mnie potraktował . Wyobraźcie sobie że przez jakieś 10 lat bylismy sąsiadami a pierwszy raz porozmawialismy rok temu , zabawne hehe. Świetnie się dogadywaliśmy , spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę - jednym słowem było naprawdę super. Po niedługim czasie spytał mnie czy chce zostac jego dziewczyna . Zgodzilam sie . Będąc parą równie dobrze się dogadywaliśmy - do czasu . Dowiedziałam sie że mnie zdradza , zaczęlismy sie klocic i zerwalismy po niecalych 3 miesiącach . Od tamtej pory nie utrzymywalismy ze sobą kontaktu , on się wyprowadził i w ogóle . Tydzień temu spotkaliśmy się i obydwoje byliśmy nie trzeźwi , normalnie rozmawialiśmy , zaczęliśmy wspominać i w ogóle . Poszliśmy do mnie i miło spędziliśmy czas jak kiedys . Stwierdziliśmy że miedzy nami zgoda(: Mój ostatni chłopak zerwał ze mną delikatnie , żeby mnie nie zranić. Chciał za wszelką cenę żebyśmy dalej utrzymywali kontakt i żebym nie cierpiała . Doceniłam to , lecz mimo wszystko bolało..Dlatego też cieszę się , że zawsze mam przy sobie przyjaciółkę - niezależnie od tego czy jest dobrze czy źle . Od 7 lat przyjazni nigdy mnie nie zawiodła , zawsze mogę na nią liczyć(:

Nie możesz dodać komentarza.